Wpadki to rzecz ludzka i zdarzają się one każdemu. Powiedzmy to sobie szczerze, nikt nie jest nieomylny. Prawdziwą sztuką jednak jest wyjście z opresji. Na początku warto zaznaczyć, że mamy tendencje do wyolbrzymiania własnych wpadek, szczególnie tych w sferze biznesowej. Na szczęście z reguły to my sami rozpamiętujemy je najdłużej.

Poczucie swobody podczas relacji z innymi, jest bardzo ważne. Jeśli czujemy się swobodnie, istnieje mniejsze prawdopodobieństwo zaliczenia wpadki.

W momencie, kiedy stresujemy się podczas rozmowy np. z osobą wyższej rangi, szefem, czy podczas spotkania biznesowego i chcemy wypaść jak najlepiej, nasz mózg płata figle podsuwając najmniej rozsądne pomysły. Ludzki mózg nie jest zwolennikiem stresu. Naucz się więc nad nim panować.

Uśmiech może być Twoim kluczem do sukcesu. To pierwszy krok do wyzbycia się stresu. Zamiast chodzić ze spuszczoną głową, rzucać przekleństwami, czy samemu dokładać sobie do głowy problemów, zwyczajnie się uśmiechnij. Nie jesteśmy w stanie uśmiechać się, jednocześnie odczuwając stres. Śmiech ma całą gamę zalet! Redukuje stres i napięcie, wzmacnia system odpornościowy, pobudza endorfiny, oraz dotlenia organizm. Tyle powinno wystarczyć by zachęcić nas do uśmiechu.

Kolejną ważna kwestią jest zidentyfikowanie tego, skąd pochodzi Twój stres. Znalezienie źródła problemu pozwoli Ci  na jego szybką likwidacje. Jeśli podczas rozmowy z przełożonym nie potrafisz rozmawiać swobodnie i przez to właśnie zdarzają Ci się słowne wpadki, może warto byłoby po pierwsze pomyśleć o tym, że Twój szef jest również człowiekiem, zupełnie jak Ty i jemu również zdarzają się wpadki.

Po drugie należałoby zgłębić wiedzę w tym temacie w którym nie czujemy się wystarczająco dobzi. To da nam poczucie, że podczas rozmowy niewiele  tematów jest w stanie nas zaskoczyć. Nie da się również wiedzieć wszystkiego. Nie bójmy się więc, przyznać do niewiedzy. Wykażmy jednak chęć zaznajomienia się z tematem. Takie wyjście z sytuacji jest na pewno duże dojrzalsze niżeli, bezsensowny bełkot.